Śmierć w transporterze i helikopterze
Bośnia: giną dyplomaci i "błękitne hełmy"
Śmierć w transporterze i helikopterze
Trzech wysokich rangą dyplomatów amerykańskich, udających się w sobotę do Sarajewa na spotkanie z władzami bośniackimi, zginęło w wypadku na północnym stoku Góry Igman. W niedzielę w katastrofie śmigłowca "Lynx", który wpadł do Adriatyku, śmierć poniosło 4 Brytyjczyków. ONZ oświadczyła w tym samym dniu, że serbski ostrzał muzułmańskiej enklawy Gorażde, w wyniku którego zginęło kilka osób, nie spowoduje riposty w postaci nalotów. Wcześniej grożono Serbom, iż odpowiedzią na ostrzał stref chronionych będą ataki lotnictwa NATO.
Francuski transporter opancerzony, którym jechała amerykańska delegacja, zsunął się z mokrej drogi do głębokiego rowu. Obserwatorzy ONZ w Sarajewie podali, że eksplodowały dwie miny. Inne źródła twierdzą, że słyszano odgłosy wybuchu zbiornika zpaliwem. Pojazd stanął w płomieniach. Śmierć ponieśli: specjalny wysłannik USA do byłej Jugosławii Robert Frasure, ekspert Departamentu Obrony Joseph Kruzel i przedstawiciel Krajowej Rady Bezpieczeństwa USA Nelson Drew. Zastępca sekretarza stanu USA Richard Holbrooke, główny mediator USA, podróżował innym transporterem.
Odcinek drogi, na którym wydarzyła...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)