Motylki językowe
Moda na zatrudnianie sportowców oraz trenerów w charakterze telewizyjnych sprawozdawców niestety trwa.
Jeśli jakieś wydarzenie relacjonowane jest na dwa głosy, to jeden z nich należy przeważnie do naturszczyka. Deformacja języka polskiego, jakiej dokonują sadzani przed mikrofonem fachowcy, osiąga niekiedy poziom kabaretowy. Nikomu to jednak nie przeszkadza. Ani stacjom telewizyjnym, których celem jest przyciągnięcie do współpracy kogoś o znanym nazwisku, ani widzom, którzy zdążyli się już przyzwyczaić do...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)