Najgłupsza piosenka tysiąclecia
Niewiele zwojowaliśmy podczas „meczu ostatniej szansy” – „Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało”. W trzeciej minucie jest 3:0 dla Słowacji: „Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało”.
Stało się – przegrywamy, ponosimy klęskę, ale zadziorny chór zagłusza wszystko swoim optymizmem – „Nic się nie stało…”. Pozwólcie państwo, że przytoczę z pamięci radiową relację z Vancouver, którą usłyszałem 20 lutego, wracając z premiery „Dozorcy” w Teatrze Narodowym: „Wokół nas leży śnieg, unosi się zapach wiosny, zapach zwycięstwa, zapach Adama. Piękniejszy zapach ma tylko Ammann”. Simmon zdobył złoto, Małysz zdobył srebro – dodaję dla...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)