Bieg na 30 km: spokojne będą pierwszymi
To ostatnia szansa Justyny Kowalczyk na złoty medal. Aby go zdobyć, musi pokonać w sobotę królową igrzysk Marit Bjoergen
Z jednej strony Kowalczyk, liderka Pucharu Świata, najlepsza w Tour de Ski, dwukrotna złota medalistka ubiegłorocznych mistrzostw świata w Libercu. Z drugiej Bjoergen, najbardziej utytułowana zawodniczka tych igrzysk. Ma już trzy złote i jeden brązowy medal, jeśli wygra w sobotę, przejdzie do historii narciarstwa.
Gdyby na trasach w Whistler Olympic Park był jakiś morderczy podbieg, Kowalczyk byłaby spokojniejsza, ale nie ma. Od początku Polka mówi o zbyt łatwych trasach, podkreśla znakomitą formę Bjoergen, choć mówiąc o niej, nie potrafi uciec od sarkazmu i uszczypliwości. Zwraca też uwagę na...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)