Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Mocnych boli później

27 lutego 2010 | Sport | Janusz Pindera
autor zdjęcia: Piotr Nowak
źródło: Fotorzepa

Justyna Kowalczyk o sobotnim biegu na 30 kilometrów i swojej rywalizacji z Norweżką Marit Bjoergen

Rz: Pani trener Aleksander Wierietielny mówi, że sobotni bieg zacznie się po 25 kilometrach, czyli 5 kilometrów przed metą. Podziela pani ten pogląd?

Justyna Kowalczyk: Trener ma taką teorię, trudno z nią polemizować, ale moim zdaniem każdy bieg zaczyna się na starcie, ten też. Trudno tylko powiedzieć, jak się ułoży. Jeśli jesteś bardzo mocna, to później zacznie boleć, jeśli słabsza, a tempo szalone, to czasami boli już od 3. kilometra, a później mocniej i mocniej do samej mety.

Sądząc po pani występie w sztafecie, gdzie na swojej zmianie zdeklasowała pani rywalki, moc jest...

To był bieg na 5 km, a w sobotę pobiegnę na 30 km. To ogromna różnica, więc lepiej nie wyciągać daleko idących wniosków. W sztafecie po prostu pobiegłam szybko, nic więcej. ...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 8560

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij