Posłowie nie nadążą z poprawkami
Aż strach zaglądać do ustawy refundacyjnej, gdyż nie ma dnia, aby jej treść nie przynosiła nowych sensacyjnych wiadomości.
Po wpadce z zasadami refundacji leków oraz problemach z receptami i rozliczeniami z NFZ, z którymi nie możemy się uporać do dziś, wydawało się, że limit lekkomyślności, niechlujstwa pomieszanego z kompletną ignorancją naszych legislatorów został wyczerpany. Nic bardziej mylnego!
Twórcy ustawy wyszli z założenia (skądinąd słusznego), że trzeba ograniczyć patologię na linii koncerny...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)