W Polsce bez układów jest ciężko
Radosław Mozyrko, młody polski trener, który będzie pracował dla Manchesteru United
Rz: Jak się trafia do tak wielkiego klubu?
Radosław Mozyrko: Ofertę znalazłem w Internecie. Pierwszy raz wysłałem aplikację w 2008 roku. Potem jeszcze trzykrotnie. I w końcu się udało. Przeszedłem cztery etapy rekrutacji, zaproponowali mi roczną umowę – to standard. We wtorek jadę załatwić formalności, pracę zaczynam w marcu. Może wcześniej mnie nie wybierano, bo byli lepsi. Ale nie zamierzałem się poddawać, nigdy nie przejmuję się porażkami.
Jak wyglądała rekrutacja?
Niestety, nie mogę powiedzieć. Trochę tajemnicy nie zaszkodzi.
Na czym będzie polegała pana praca?
Będę prowadził zajęcia dla dzieci, które chcą trenować według filozofii MU. Może uda się pojechać na tournée z pierwszą drużyną.
W ramach programu Development Centre będę pracował z zawodnikami w wieku 8 – 14 lat, wyszukanymi przez skautów. Razem z innymi trenerami przez mniej więcej sześć tygodni będziemy ich obserwowali i oceniali, czy nadają się do akademii.
Pracował pan w...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)