Polityka spójności po brytyjsku
Zdaniem ekspertów instytutu Open Europe pomoc z polityki spójności powinna trafiać tylko do najbiedniejszych państw Unii. W Polsce się to nie podoba
Dyskusja o przyszłości unijnej polityki spójności nabiera tempa. Głos zabrali eksperci z londyńskiego instytutu Open Europe. Proponują, by z funduszy strukturalnych korzystały jedynie państwa, w których DNB lub PKB (per capita) nie przekracza 90 proc. średniej unijnej. Taka reguła obowiązuje obecnie w odniesieniu do Funduszu Spójności. W efekcie zamiast do 27 krajów wsparcie trafiałoby jedynie do 14 państw (głównie tzw. nowej Europy). Wyłączeni byliby z niego wszyscy płatnicy netto do wspólnej kasy.
Eksperci...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
