Sąd się uczy pogody
Biegli | Specjaliści ustalają na potrzeby wymiaru sprawiedliwości, za ile może zjeść pudel i jak głęboki był śnieg.
Listy biegłych od spraw medycyny, budownictwa, techniki samochodowej i wypadków komunikacyjnych czy księgowości i finansów liczą setki, jeśli nie tysiące nazwisk. Czasem jednak sądy i prokuratury muszą zagłębić się w dziedziny wiedzy bardziej ekskluzywnej.
Spec od drzew
Jak wiemy z „Ogniem i mieczem", proces rodzicieli Rzędziana z Jaworskimi o gruszę na miedzy – a właściwie o własność gruszek, które na ową miedzę spadały – trwał ponad pięćdziesiąt lat. Dziś, gdy sądy mają możliwość odwołania się do wiedzy biegłych dendrologów, ostateczny wyrok zapadłby może nieco szybciej.
Procesy o drzewa na granicach gruntów są stare jak świat – a w każdym razie jak własność ziemi i wymiar sprawiedliwości – i wciąż trwają latami. To pole do popisu dla fachowców zajmujących się biologią drzew. Określają oni na zlecenie sądów m.in stopień zacienienia na działce sąsiada przez przedmiotowe drzewo, uciążliwość opadu liści, szkody będące następstwem rozrostu korzeni na cudzej ziemi.
Czasem sądy odwołują się do ich opinii w sporach, które samych drzew bezpośrednio nie dotyczą. Jeden z kilku biegłych dendrologów w kraju, Stanisław Styczyński, otrzymał kiedyś w związku z procesem o ustalenie własności gruntu zadanie określenia wieku drzew owocowych rosnących na działce, która była przed laty przedmiotem niesformalizowanej wymiany...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta