Minister sprawiedliwości sam zadba o wyroki
W razie rozbieżności w orzecznictwie wystarczy wniosek, a problem rozwiąże Sąd Najwyższy.
Po zamieszaniu z uchwałą Sądu Najwyższego z października 2013 r., która na długie tygodnie wprowadziła chaos do wymiaru sprawiedliwości, minister postanowił być ostrożniejszy. Impas w rozstrzygnięciu, czy sędziowie przeniesieni z podpisem wiceministra, a nie ministra sprawiedliwości, mają prawo wydawać wyroki, jest powodem zmian w ustawie o ustroju sądów powszechnych. Projekt obszernej noweli właśnie trafił do konsultacji. Wśród kilkudziesięciu zmian pojawić ma się też przepis, który...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)