Gra słów zapewni ZUS większe wpływy
Definicja pracownika z punktu widzenia ubezpieczeń społecznych nie zawsze oznacza to samo. Jeśli trzeba płacić składki, obowiązuje jej szersza wersja. Gorzej, gdy chodzi o ulgi na etatowca.
Anna Abramowska
Okazuje się, że na potrzeby ubezpieczeń społecznych ZUS różnie interpretuje definicję pracownika. To pojęcie elastyczne, gdy chodzi o składki. Przychody ze zlecenia czy dzieła zawartego z własnym podwładnym z zasady trzeba rozliczać w ZUS tak, jakby ich źródłem był też stosunek pracy. Ale działa to tylko wtedy, gdy dla pracodawcy powoduje zwiększenie obciążeń. W razie zwolnień z opłat rozszerzona definicja już nie działa. Jakie są tego konsekwencje? Z jednej strony zwiększone wpływy składkowe, z drugiej – niepewność płatników.
Raz tak, raz inaczej
Definicja pracownika w ubezpieczeniach społecznych jest szersza i wykracza poza tę określoną przez kodeks pracy. Oprócz osoby zatrudnionej w stosunku pracy jest to też taka, która dodatkowo:
∑ dla swojego pracodawcy wykonuje umowę cywilną (np. zlecenie czy o dzieło),
∑ podpisała taki kontrakt z macierzystą firmą (również wtedy, gdy na jego podstawie pracuje na rzecz obcego zakładu).
Takie zasady przewiduje art. 8 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. DzU 2013 r., poz. 1442 ze zm., dalej ustawa o...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta