Gdy na sali jest kamera, sąd musi więcej mówić
nowe prawo | Nagrywanie rozpraw wykroczeniowych ma skrócić czas procesu. Tak twierdzi ministerstwo. Zdaniem sędziów jest odwrotnie: wszystko trwa dłużej.
Sądy rejonowe największych apelacji – warszawskiej, krakowskiej, gdańskiej, łódzkiej i białostockiej – właśnie montują sprzęt do nagrywania rozpraw wykroczeniowych. Poinformował o tym „Rzeczpospolitą" prof. Jacek Gołaczyński, pełnomocnik ds. informatyzacji sądownictwa.
Wymuszają to wchodzące w życie w najbliższą niedzielę zmiany w procedurze wykroczeniowej. Przewidują nagrywanie rozpraw w najdrobniejszych sprawach i ograniczenie uzasadnień wygłaszanych po wyroku. Sądowe postępowania w sprawach za piwko wypite pod chmurką, przewinienia kierowców czy zakłócanie ciszy nocnej mają szansę trwać krócej niż dwa miesiące.
Pełną parą we wszystkich sądach rejonowych e-protokół ruszy dopiero w...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)