Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Płaczą i płacą

07 lutego 2015 | Plus Minus | Mariusz Cieślik
„Zmierzch”: nażelowane włosy jako najwyższe stadium wampiryzmu
źródło: DPA/AFP
„Zmierzch”: nażelowane włosy jako najwyższe stadium wampiryzmu
„Gwiazd naszych wina”: czystość, pocałunek i tlen
źródło: materiały dystrybutora
„Gwiazd naszych wina”: czystość, pocałunek i tlen

Były już opowieści wampiryczne i antyutopie dla młodzieży. Teraz nastał czas melodramatów i romansów 
dla nastolatków. Kierunek wyznaczył John Green bestsellerową powieścią „Gwiazd naszych wina".

Od ukazania się książki Greena minęły już prawie trzy lata, a „Gwiazd naszych wina" nie schodzi z list bestsellerów po obu stronach Atlantyku. Wciąż mocno się trzyma w zestawieniu „New York Timesa", w najróżniejszych podsumowaniach w Polsce i w kilkunastu innych krajach. Nie powinno więc zaskakiwać, że powieść sprzedała się już w ponad 11 milionach egzemplarzy. Oczywiście swoją rolę odegrał tu film. Nakręcony za śmieszne, w hollywoodzkich warunkach, pieniądze (12 milionów dolarów) zarobił już 300 milionów. Nic dziwnego, że zaraz pojawili się inni autorzy pragnący skorzystać na nowej modzie. Można zatem powiedzieć, że mówimy o zjawisku socjologicznym, ważnym z punktu widzenia globalnej kultury masowej, o którym większość czytelników Plusa Minusa prawdopodobnie nawet nie słyszała. I jest to w pełni zrozumiałe. Jako że ani książka Greena, ani zrobiony na jej podstawie film nie są produktami dla nich. Tylko dla kogo?

Dla młodzieży, rzecz jasna. Czy może raczej dla młodych dorosłych, jak nazywa się tę kategorię odbiorców za oceanem. Bo literatura i kino dla Young Adults (często używa się samego skrótu YA, a czasem New Adults, czyli nowi dorośli) jest czymś innym niż poczciwa literatura młodzieżowa, jaką czytało się w XX wieku. To nie są ani powieści (filmy) w stylu Edmunda Niziurskiego czy Adama Bahdaja, ani historie w rodzaju „Ani z Zielonego...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 10060

Wydanie: 10060

Zamów abonament