Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Wielka porażka reformatora

11 sierpnia 2016 | Ekonomia
źródło: Bloomberg

Jim Yong Kim | Jak prezes Banku Światowego doprowadził do buntu podwładnych.

Danuta Walewska

Pracownicy Banku Światowego (BŚ) nie chcą, żeby kadencja prezesa tej instytucji Jima Yong Kima została przedłużona na kolejne pięć lat – napisał „Financial Times" („FT").

Kadencja tego 57-letniego lekarza, absolwenta Harvardu, kończy się w czerwcu 2017 r., ale proces wyboru następcy bądź pozyskania zgody udziałowców na przedłużenie kadencji Kima rozpocznie się już wkrótce. Cztery lata temu z jego prezesurą w BŚ wiązano ogromne nadzieje. Jeszcze w 2013 r. „Forbes" umieścił go na 50. miejscu na liście najbardziej wpływowych osobistości świata. To był szczyt kariery urodzonego w Seulu naturalizowanego Amerykanina.

Nie jest to pierwszy przypadek, kiedy „FT" otwarcie atakuje prezesa BŚ. Ale rzeczywiście w banku, który ma zasługi we wspieraniu transformacji w krajach naszego regionu, takich kontrowersji nie było od czasu szefowania BŚ przez Paula Wolfowitza, który zaczął od zantagonizowania pracowników, a potem głupio wpadł przez protegowanie swojej partnerki na stanowisko w banku.

Nieudana reforma

Jim Kim, obejmując stanowisko szefa BŚ, budził nadzieję, że doda impetu tej instytucji....

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
Wydanie: 10520

Wydanie: 10520

Spis treści
Zamów abonament