Tusk ma wiele wad. Ale jest potrzebny
Zarówno PiS, jak i sam Jarosław Kaczyński mają prawo nie lubić Donalda Tuska.
Był szefem rządu, który z niereformowania Polski uczynił oficjalną doktrynę. Nie bardzo potrafił też pilnować najwyższych standardów. Chlebowski, Drzewiecki, Nowak, Biernat – to nazwiska jego współpracowników, którzy odchodzili w atmosferze skandalu. Nietraktowanie serio państwa zgubiło później Tuska i PO. To za ich rządów doszło do najtragiczniejszej katastrofy w polskiej polityce po 1989 roku. Ale problemem było nie tylko nieprzestrzeganie procedur. To błędy popełnione tuż po Smoleńsku przez Tuska i jego otoczenie doprowadziły do tego, że śledztwo wyglądało tak, jak wyglądało, dając pożywkę spiskowym teoriom....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)