Chory z nienawiści do polityków PiS trafi na leczenie
Podpalacz biura poseł Beaty Kempy niepoczytalny, ale niebezpieczny – prokuratura kieruje wniosek o umieszczenie Sebastiana K. w szpitalu psychiatrycznym.
Sebastian K., który w ubiegłym roku podpalił biuro poselskie Beaty Kempy, wtedy szefowej Kancelarii Premiera w Sycowie, nie odpowie za swój czyn. Biegli psychiatrzy uznali, że w chwili popełnienia czynu miał on zniesioną zdolność rozpoznania ich znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem. Prokuratura złożyła w sądzie wniosek o umieszczenie K. w zakładzie zamkniętym.
– Biegli wskazali, że z uwagi na stwierdzone u podejrzanego zaburzenia istnieje wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez niego czynu zabronionego podobnego do aktualnie mu zarzucanych. W opinii biegłych istnieją medyczne...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)