O godnego Orła Białego dla Niepodległej
To obecne nie jest zgodne z zasadami heraldyki.
Zbliżające się wielkimi krokami celebracje 100-lecia odrodzonej państwowości nie powinny pozwolić nam na zapomnienie o cieniach tego czasu i o narzuconym przez historię ciężkim okupie, jaki nasza ojczyzna musi wciąż spłacać za samo swoje istnienie i tożsamość. Aby nie tracić więcej czasu na wstępy, zapowiadam, iż chcę przypomnieć w tym kontekście o niechlubnych i bolesnych dla nas dziejach godła Państwa Polskiego.
Ustawą z 1 sierpnia 1919 r. o godłach i barwach Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. No 69 poz. 416) za „herb" Rzeczypospolitej Polskiej przyjęto „znak orła białego z głową zwróconą w prawo (dla patrzącego w lewo) ze skrzydłami wzniesionymi do góry, ze złotymi szponami koroną i dziobem w czerwonem polu prostokątnem". Ustawa podawała wzór godła, zastrzegając przy tym, iż ustalone w niej wzory godeł i barw obowiązują „dopóki nie zostaną określone granice Państwa Polskiego i dopóki konstytucja nie określi godeł, barw państwowych, jak i tytułów urzędów i instytucji państwowych" (art. 1 ww. Ustawy).
Załączone do ustawy wzory przedstawiają tak bliski nam wszystkim wizerunek orła z koroną monarszą (corona clausa) zwieńczoną miniaturą jabłka królewskiego.
Przetrwało do Maja...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)