Po cichu i stopniowo — tak narasta finansowy ciężar
Wszystko zaczyna się naprawdę niewinnie. Kilkaset złotych? Żaden problem – „spłacę przy kolejnej wypłacie”. Tak zwykle myślimy. A jednak statystyki BIG InfoMonitor pokazują coś zupełnie innego: to właśnie te drobne kwoty najczęściej stają się początkiem większych kłopotów. Aż 70 proc. długów wpisanych do rejestru dłużników to zobowiązania nieprzekraczające 5 tys. zł – małe sumy, które potrafią urosnąć szybciej, niż się spodziewamy.
Spirala zadłużenia rzadko jest wynikiem świadomej decyzji. Najczęściej to efekt niefortunnego zbiegu okoliczności: nagłej choroby, przecenienia własnych możliwości albo zwykłego przeoczenia terminu płatności. Zwykle wygląda to podobnie – na początku bierzemy na siebie kilka drobnych zobowiązań, które wydają się zupełnie niegroźne. Tu raty za sprzęt, tam karta kredytowa, do tego szybka pożyczka „na chwilę”. I zanim się obejrzymy, robi się z tego suma, którą coraz trudniej udźwignąć. Kiedy do tego wszystkiego dołożymy codzienne wydatki – czynsz, opłaty za prąd, telefon...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
