Donald Trump murem za Beniaminem Netanjahu
Prezydent USA wraz ze swą administracją nie mają żadnych zahamowań, ingerując w wewnętrzne sprawy wielu państw. W przypadku Izraela nie budzi to jednak większych emocji.
Nawet jeżeli sprawa dotyczy prezydenta państwa żydowskiego. Odpowiadając na pytania reporterów w Gabinecie Owalnym, Trump wygłosił niedawno całą tyradę pod adresem prezydenta Icchaka Herzoga, do którego adwokaci premiera Netanjahu zwrócili się z prośbą o rozważenie ułaskawienia w sprawie toczącego się procesu korupcyjnego.
– Macie prezydenta, który odmawia mu (Netanjahu – przyp. red.) ułaskawienia. Powinien się wstydzić... Myślę, że naród Izraela naprawdę powinien się go wstydzić. To hańba, że tego nie zrobił – powiedział Trump reporterom w Gabinecie Owalnym. Mało kto w Izraelu się tym przejął. Sam Herzog odpowiedział, że wprawdzie docenia wkład Trumpa w bezpieczeństwo suwerennego państwa prawa, jakim jest Izrael, ale sprawa ułaskawienia jest nadal rozpatrywana. Przy tym nie wiadomo na jakiej podstawie miałoby nastąpić ułaskawienie, skoro Netanjahu nie został jeszcze skazany, a trwający już kilka lat proces jest daleki od zakończenia.
– Jesteśmy przyzwyczajeni do amerykańskich ingerencji w sprawy Izraela nie tylko za czasów obecnej administracji. Nikt w Izraelu nie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)