Reforma PIP 2.0 to zgniły kompromis
Można jeszcze zrezygnować z pomysłu, by po kontroli Państwowej Inspekcji Pracy przekształcać, w drodze decyzji, inne formy zatrudnienia w umowy o pracę – przekonują eksperci.
Zakończenie prac rządowych nad reformą Państwowej Inspekcji Pracy, która ma umożliwić inspektorom przekształcanie umów cywilnoprawnych oraz kontraktów B2B w stosunek pracy, to finał ważnego etapu jednego z najbardziej burzliwych procesów legislacyjnych ostatnich miesięcy. Projekt zmian w funkcjonowaniu PIP od początku budził silne emocje – szczególnie wśród organizacji przedsiębiorców i pracodawców. W trakcie rządowych konsultacji nie brakowało napięć, poprawek i zwrotów akcji. Ostatecznie wypracowano kompromis, który przez wielu ekspertów określany jest jednak jako zgniły. Zakończenie tego etapu otwiera natomiast drogę do dalszych prac parlamentarnych i rozstrzygnięcia, w jakim kształcie reforma wejdzie w życie.
Rewizja KPO wciąż możliwa
Członkowie i eksperci Rady Legislacyjnej „Rzeczpospolitej” przekonywali, że na rewizję kamienia milowego z KPO i wyrzucenie projektu reformy PIP do kosza, wciąż nie jest za późno.
– Niedawno rząd wpisał do wykazu prac projekt uchwały dotyczący zmian w KPO w innym obszarze. Chodzi o kwestie zwiększenia udziału transportu przyjaznego środowisku. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dopisać dodatkowy element tej rewizji – mówił Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich.
Co zamiast niej?
– Lepszym rozwiązaniem byłby...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)