Jeśli chcemy liczyć się w Europie, musimy zacieśniać współpracę
Granice między śląskimi miastami są dziś właściwie symboliczne, wręcz się zacierają. Metropolia, żeby zyskiwać na efektywności, musi żyć w oparciu o pełną synergię – przekonuje marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.
Coraz częściej pojawia się konc epcja stworzenia jednego dużego organizmu miejskiego w ramach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Czy to rzeczywiście realne i przede wszystkim – po co miałoby powstać nowe miasto na Śląsku?
Kwestia utworzenia jednego miejskiego, dużego organizmu w ramach metropolii rzeczywiście coraz częściej zaczyna pojawiać się w przestrzeni publicznej, bo to połączenie realnie mogłoby rozwiązać wiele problemów – choćby gorącego od miesięcy tematu rozbiórki chorzowskiej estakady i stworzenia nowego układu drogowego. Zwłaszcza, że nasze województwo ma określoną specyfikę. Granice między miastami są właściwie symboliczne, wręcz się zacierają. To, uważam, w dużej mierze ułatwiłoby proces połączenia. Oczywiście, to nie jest pewnie model idealny, bo po drodze pojawiłoby się wiele barier, niemniej byłby on racjonalny. Jeśli chcemy liczyć się w rywalizacji z innymi metropoliami w Europie, nie mamy wyjścia – musimy zacieśniać współpracę.
Pytanie, czy dziś to już projekt polityczny, czy wciąż raczej idea do dyskusji?
Podczas niedawnej, kolejnej odsłony konferencji „Suwerenność zaczyna się na Śląsku”, na której gościliśmy wielu naukowców i specjalistów w dziedzinie demografii oraz ekonomii, padło ciekawe hasło o powołaniu tzw. koalicji chętnych, którzy podjęliby rękawicę w kontekście utworzenia takiego...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
