Nierozsądność sędziowska, czyli o bardzo wolnych sądach
Sędziowie potrafią kształtować praktykę i interpretację prawa, gdy odpowiada to ich potrzebom, natomiast w obszarach kluczowych dla społeczeństwa nie podejmują podobnych działań.
Ratyfikowana przez Polskę europejska konwencja o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności w art. 6 ust. 1 stanowi, że „Każdy ma prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia (…)”. Europejski Trybunał Praw Człowieka, orzekający na podstawie tego aktu międzynarodowego, wielokrotnie stwierdzał, że przewlekłe prowadzenie spraw sądowych narusza konwencję, a za każde takie naruszenie stronie należy się odszkodowanie. Zdaniem Trybunału postępowania powinny być prowadzone sprawnie i bez nieuzasadnionych opóźnień. Z przepisu tego wywodzi się zatem zarówno zakaz przewlekłego prowadzenia spraw, jak i nakaz ich zakończenia w rozsądnym terminie.
Systemowy problem
Polska konstytucja z 1997 r., inspirowana standardami konwencji, wprowadziła do ustawy zasadniczej art. 45 ust. 1, zgodnie z którym: „Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd”. Także z treści tego przepisu wynika obowiązek prowadzenia postępowań sądowych bez zbędnej zwłoki.
Na poszanowanie tego prawa uchwalono ustawę z 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora oraz w postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki, obowiązującą do dziś.
Ocena skuteczności tej ustawy jest jednak krytyczna –...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)