Potrzebujemy więcej mieszkań dla seniorów. Prognozy są bezlitosne
Publiczne i prywatne domy opieki to za mało, by rozbroić demograficzną bombę związaną ze starzeniem się społeczeństwa. Potrzeba specjalistycznych mieszkań.
Publiczne i prywatne domy opieki oraz specjalistyczne zakłady opiekuńczo-lecznicze i pielęgnacyjno-opiekuńcze to trzy filary systemu długoterminowej opieki dla seniorów w Polsce. Według raportu Banku Gospodarstwa Krajowego i Krajowej Izby Domów Opieki, jeśli nie zmienimy tego systemu, czekają nas duże problemy w związku z prognozowanym starzeniem się społeczeństwa. Prywatnych domów opieki bardzo dynamicznie przybywa, ale istnieje próg wydolności – utrzymanie systemu opartego na instytucjonalnej opiece całodobowej będzie w przyszłości trudne ze względu na wysokie koszty i ograniczone zasoby w stosunku do rosnącej liczby seniorów. System musi być uzupełniony o lżejsze formy: mieszkania samodzielne i wspomagane.
Co prawda prywatny kapitał chętnie inwestuje w domy opieki, ale to rynek rozdrobniony – nie doczekaliśmy się dużych sieci rozwijanych przez kapitał instytucjonalny (francuska grupa Emeis ma u nas kilka obiektów). Z kolei na „srebrny PRS” amatorów praktycznie brakuje. Czy jest szansa, że to się zmieni?
Prognozy...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
