W sferze publicznej neutralność płciowa wciąż mocno kuleje
Zdaniem ekspertów z jednej strony przepisy wprowadzają zasadę równości i neutralności, a z drugiej inne regulacje w ogóle tego nie uwzględniają, a wręcz narzucają jeden, męski model językowy.
Nowelizacja kodeksu pracy (DzU z 2025 r., poz. 807), która weszła w życie 24 grudnia 2025 r. zobowiązała pracodawców do zapewnienia, aby ogłoszenia o naborze oraz nazwy stanowisk były neutralne pod względem płci. Efekt? Pracodawcy od tego czasu powinni wprost wskazywać na obie formy, tj. męską i żeńską. Możliwe jest także użycie nazwy, która nie odnosi się do żadnej z płci. O ile wśród firm prywatnych sytuacja w tym obszarze zaczęła się poprawiać (pisaliśmy o tym w „Rz” nr 18/2026), to w sferze publicznej niewiele się zmieniło.
Przykład? Klasyfikacja zawodów i specjalności cały czas zawiera jedynie męskie końcówki (np. administrator baz danych, agent, aktor itp.).
– Jej funkcjonowanie ma charakter systemowy i służy usystematyzowaniu informacji o zawodach. Celem klasyfikacji jest też m.in. ujednolicenie nazw profesji, dostosowanie edukacji i szkoleń do potrzeb rynku czy też planowanie polityki rynku pracy na jej podstawie – wyjaśnia Katarzyna Kamecka z Polskiego Towarzystwa Gospodarczego.
Marta Żemantowska, radca prawny, wspólnik w Lumos Advisory zwraca z kolei uwagę, że na przywołanej klasyfikacji...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)