Ekosfera Epsteina wobec wojny Rosji z Ukrainą
Nihilizm Władimira Putina i jego elity władzy spotykał się z nihilizmem klanu Donalda Trumpa. Nic dziwnego, że cyniczny władca Kremla oraz człowiek, który kieruje się nie prawem, lecz własną moralnością, świetnie się czują w swoim towarzystwie – pisze politolog i dyplomata.
Jak wiadomo, ogólnie przez ekosferę rozumie się strefę wokół gwiazdy, w której możliwe są określone formy życia. I metaforycznie rzecz ujmując, podobnie było z Jeffreyem Epsteinem, który stworzył swoistą ekosferę dla ludzi władzy politycznej, wielkiego pieniądza oraz świata mediów i rozrywki. Trzeba powiedzieć, że nie był sam. Tę ekosferę współtworzyli inni możni reprezentujący te środowiska, ale on stał się jej twarzą ze względu na najbardziej mroczny wymiar, który do niej wnosił.
Koniec liberalnego porządku
Zacznijmy jednak od sprawy najważniejszej. Otóż liberalny porządek międzynarodowy, zwłaszcza w obrębie strefy euroatlantyckiej oraz regionów i państw z nią powiązanych, definitywnie legł w gruzach wraz z drugim zwycięstwem Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich. Owszem, śmiertelny cios temu porządkowi chciał zadać Putin napadając na Ukrainę w 2022 r. Ale Putin, nawet wspomagany przez Xi Jinpinga, był na to za mały.
Liberalny porządek międzynarodowy, niezależnie od presji zewnętrznej, upadł w ogromnym stopniu pod wpływem własnych słabości. Choć dla świata uczynił wiele dobrego, a Polska od 1989 r. była jednym z jego głównych beneficjentów. Nie potrafił się jednak ustrzec błędów i schorzeń, które przyczyniły się do jego kresu. Tkwiły nie tylko w jego warstwie finansowo-gospodarczej i polityczno-militarnej,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
