Przyjdzie kara na greenwashing i fact-checking washing?
Czyszczenie wizerunku Lasów Państwowych odbiło się zdecydowanie zbyt małym echem. Należy walczyć z dezinformacją rozsiewaną za nasze pieniądze.
Niedawno zostałam zaproszona do podcastu o standardach działania w organizacjach społecznych. Poszłam na pewniaczkę. A bo to pierwszy raz mam wypowiadać się o przejrzystości, rzetelności i działaniu na rzecz dobra wspólnego?
Prawo do prawdy
Tymczasem prowadzący miał na to spotkanie inny plan. Chciał rozmawiać o standardach współpracy z biznesem. Szybko więc musiałam przypominać sobie różne przykłady zachowań, które były przez nasze środowisko dyskutowane, a nad którymi dawno się nie zastanawiałam.
I może dobrze, gdyż w tym strumieniu przykładów przypomniałam sobie o czyszczeniu wizerunku Lasów Państwowych, które odbiło się zdecydowanie zbyt małym echem. A – jak mi się wydaje – pomysł ten jest przejawem zjawiska, które można by spróbować jakoś opanować prawnie.
Odnosi się też do „prawa do prawdy”, o którym pisałam w jednym z pierwszych felietonów dla „Rzeczpospolitej” zatytułowanym „Przyjdzie kara na Bodnara…”. Tam odwoływałam się do manipulacji dokonywanej przez prezydenta Andrzeja Dudę wobec ministra sprawiedliwości. Manipulacja ta polegała na mieszaniu faktów i opinii z wyraźnym celem osiągnięcia korzyści politycznych i wzbudzenia nienawiści. Ktoś powie: czy ty się dzisiaj urodziłaś? Mało było takich historii?” A jednak wspomniany podcast dał mi nadzieję, że można walczyć z dezinformacją rozsiewaną za...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)