Krok do przodu, dwa w bok. Nowa chińska „pięciolatka”
Nowy plan rozwoju Chin w zakresie energetyki i polityki klimatycznej jest zachowawczy. Wypełniono go mocnymi deklaracjami, ale oferuje kontynuację wcześniejszych zobowiązań.
Władze w Pekinie nie przepadają za rewolucjami. Dotyczy to też planów pięcioletnich, które kiedyś stanowiły świadectwo ambicji państw socjalistycznych. Taki był cel pierwszej „pięciolatki”, przyjętej przez Chiny w 1953 roku.
Ta epoka dobiegła końca, na długo zanim Ogólnochińskie Zgromadzenie Przedstawicieli Ludowych przyklepało najnowszą, piętnastą odsłonę narodowej strategii. Od lat 90. plany przybrały inny charakter. – Minęły dni, kiedy w planach wyliczano tysiące ton stali czy buszele zbóż – podsumowuje Bert Hofman, ekspert berlińskiego ośrodka Mercator Institute for China Studies (MERICS). – Obecnie plan należy rozumieć jako strategiczny przewodnik dla partii, rządu i narodu. To narzędzie komunikacji dla przywództwa partii pozwalające koordynować działania w gospodarce – kwituje.
Mimo bardziej deklaratywnego charakteru dokumenty chińskich władz obejmują jednak garść liczb i deklaracji, które analitycy próbują odczytywać jako sygnały zmian w polityce (lub podtrzymania wcześniejszych jej kierunków). Nie inaczej jest w przypadku polityki klimatycznej i energetycznej, która traktowana jest jako zarys scenariusza dla poziomu globalnych emisji, ze względu na to, jak duży udział w nich ma ChRL.
Dalszy spadek emisji
Pod tym względem eksperci musieli przełknąć gorzką pigułkę: piętnasty...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
