Bohater Rosji wrócił z frontu i zabił
Powrót setek tysięcy żołnierzy z krwawej wojny z Ukrainą może poważnie wstrząsnąć rosyjskim społeczeństwem. Kreml już ma problem, ale na razie zamiata go pod dywan.
W sieci roi się od filmików i relacji niezależnych rosyjskich mediów odsłaniających drastyczną codzienność znajdujących się nad Dnieprem żołnierzy Władimira Putina. Walczą nie tylko z ukraińską armią, ale też między sobą. I to w sposób okrutny i bezlitosny. Codziennością jest bicie pałkami, poniżanie, przywiązywanie do drzew taśmą klejącą, rażenie prądem czy polewanie moczem „nieposłusznych”. Żołnierze, którzy odmawiają wykonania rozkazu (np. nie chcą szturmować pozycji Ukraińców), w najlepszym wypadku mogą trafić do wykopanego w ziemi dołu, w najgorszym – zostaną „wyzerowani” (czyli zabici).
Rosyjskie Ministerstwo Obrony nie podaje danych statystycznych dotyczących niewojennych strat armii, zasłaniając się tajemnicą państwową (informacji dotyczących strat wojennych też zresztą nie ujawnia). Przed wielką wojną z Ukrainą rosyjscy obrońcy praw człowieka szacowali, że rocznie w szeregach sił zbrojnych z powodu alkoholu, narkotyków, samobójstw i zabójstw życie traci średnio...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
