Waszyngton przesuwa Kijów na koniec kolejki
Wojna z Iranem spowodowała usztywnienie amerykańskiego stanowiska w rozmowach pokojowych z Ukrainą. Wyczerpany militarnie Kreml nie ma jak wpływać na rozwój sytuacji.
„O czym byśmy nie dyskutowali (z Amerykanami), wszystko w końcu sprowadza się do tego, że oni mówią coś w rodzaju: »Wyjdźcie już z Donbasu, a my zbudujemy u was raj, jak umówiliśmy się na Alasce (w sierpniu ubiegłego roku na spotkaniu Donalda Trumpa z Władimirem Putinem–red.)«” – opisywał ukraińskiemu portalowi „Ukrainska Prawda” rozmowy z Amerykanami jeden z wysokich rangą urzędników administracji Wołodymyra Zełenskiego.
Ostatnie takie spotkanie amerykańsko-ukraińskie odbyło się na Florydzie w ubiegłym tygodniu. Gospodarze znów napomykali o porzuceniu przez Ukraińców wolnej jeszcze części obwodu donieckiego. „Nasi tracą masę czasu na to, by odciągnąć jakoś Amerykanów od idei oddania obwodu donieckiego i zamiast tego stworzenia jakichś stref ekonomicznych czy czegoś takiego. Ale w jakimś momencie wszystko i tak zostaje odrzucone, i znów słyszymy: »Trzeba wyjść (z Donbasu)«. I tak dookoła Wojtek” – opisywał.
Charakterystyczne, Rosjanie nie zgodzili się na przyjazd do USA, by kontynuować trójstronne rozmowy rosyjsko-amerykańsko-ukraińskie. Prawdopodobnie nieoficjalnie dawali do zrozumienia, że miejsce spotkania jest dla nich nie do przyjęcia, woleliby jakieś państwo bardziej neutralne. Amerykanie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)