Państwo polskie zawiodło, ofiary gwałtów nadal bez realnej pomocy
Zmiana definicji gwałtu podniosła świadomość społeczną. Z przykrością stwierdzam, że są problemy w dostosowaniu się części sędziów do zmiany prawa – mówi adwokatka Danuta Wawrowska, współautorka reformy kodeksu karnego.
Minął rok od wejścia w życie nowej definicji przestępstwa zgwałcenia. Przeciwnicy tych zmian przepowiadali, że sądy może zalać fala fałszywych oskarżeń o gwałt, a mężczyźni będą zabezpieczać się podpisywaniem umów na odbycie stosunku seksualnego czy zawieraniem zgody na seks u notariusza. Czy sprawdziły się te przepowiednie?
Oczywiście te kuriozalne obawy nie sprawdziły się i były na wyrost. Ze statystyk, które posiadają organizacje pozarządowe wynika, że liczba wszczętych postępowań i zgłoszonych zawiadomień w sprawie przestępstwa zgwałcenia spadła, a nie lawinowo wzrosła. Dane te pokazują, że zmiana prawa nie przyczyniła się do wzrostu liczby stwierdzonych przestępstw w pierwszym roku jej obowiązywania.
Jest pani współautorką nowelizacji kodeksu karnego, zgodnie z którą brak zgody na obcowanie płciowe, a nie jak wcześniej widoczne stawianie oporu, ma decydować o uznaniu, czy doszło do gwałtu. Czy po wejściu w życie tych zmian poprawiła się sytuacja osób pokrzywdzonych tym przestępstwem?
I tak, i nie....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)