Przeciąganie sprawy, żeby zyskać na czasie, to nadużycie
Odwlekanie zakończenia postępowania o przestępstwo skarbowe tylko po to, aby fiskusowi stworzyć formalne warunki do merytorycznego orzekania, jest niedopuszczalne.
Ściganie oszustów podatkowych i wykrywanie nadużyć to ważne zadanie urzędników skarbowych. Jednak stosowanie kodeksu karnego skarbowego tylko po to, żeby zyskać na czasie, to już inna para kaloszy. O tym, że zarzutami karnymi nie można szafować bez umiaru i uzasadnienia, przypomniał fiskusowi Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) we Wrocławiu w wyroku z 24 lutego 2026 r.
Na tropie oszustwa
Kością niezgody w sprawie było rozliczenie VAT za 2014 r. Fiskus zarzucił, że spółka zajmująca się obrotem telefonami komórkowymi uczestniczyła w łańcuchach transakcji – tzw. karuzeli podatkowej – których celem miało być dokonanie oszustwa podatkowego w postaci wyłudzenia VAT. Uznał, że co najmniej nie dochowała należytej staranności i nie podjęła wystarczających działań przed uchronieniem się od udziału w tym procederze.
Podatniczka broniła się przed zarzutami, a jednym z argumentów, który ostatecznie okazał się fundamentalny dla sprawy, było przedawnienie zobowiązania za sporny okres. Urzędnicy zbijali go twierdzeniem, że doszło do skutecznego zawieszenia biegu terminu przedawnienia VAT z uwagi na prokuratorskie śledztwo, które obejmowało też nieprawidłowości w rozliczeniu podatkowym.
Spółka nie dała za wygraną. W skardze do sądu administracyjnego podniosła m.in., że mimo doręczenia jej zawiadomienia faktycznie nie zaistniała przesłanka...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)