Duda i Nawrocki powinni stanąć przed Trybunałem Stanu
Demokracja wymaga silnych, niezależnych instytucji. Za wszelką cenę trzeba przywrócić praworządność, którą zniszczył PiS, naprawić Trybunał Konstytucyjny czy KRS – mówi Krzysztof Gawkowski, wicepremier rządu i minister cyfryzacji.
Dziennikarze „Rzeczpospolitej” wchodzą do gabinetu Krzysztofa Gawkowskiego. Jest czwartek, 9 kwietnia. Kilka godzin wcześniej w Sejmie – gdzie rządzi marszałek Włodzimierz Czarzasty, lider Nowej Lewicy – odbyła się uroczystość ślubowania z udziałem szóstki sędziów TK. Prezydent Karol Nawrocki nie uznaje czwórki z nich, ślubowanie odebrał tylko od dwójki kilka dni wcześniej. Gawkowski zaczyna sam, nie czeka na pierwsze pytanie.
A Polska płonie.
Gdzie dokładnie?
Przez to, co zrobił Karol Nawrocki. Razem z Andrzejem Dudą. Oni są winni temu, że Konstytucja musi się dziś bronić ostatkiem sił. Takie deptanie Konstytucji kojarzy mi się tylko z jednym momentem w historii Rzeczypospolitej – z tym, jak zdrajcy deptali Konstytucję 3 maja.
Trybunał Stanu dla byłego i obecnego prezydenta?
Jak będzie większość do tego, to obaj. Ich miejsce jest przed Trybunałem Stanu. Jeden nie wykonywał swoich obowiązków, ale nikt go nie stawiał w trudnej sytuacji, bo rządził PiS. Drugi też ich nie wykonuje, tylko ma trudniejszą sytuację, bo w parlamencie jest jakiś rozsądek. Jeden i drugi abdykowali ze swoich obowiązków. A abdykacja z obowiązków głowy państwa oznacza też Trybunał Stanu.
To jest realna groźba czy tylko polityczna deklaracja?
Realna, jeśli będzie większość. Na wszystko przychodzi w historii...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)