O „sędziach dublerach” w TK raz jeszcze
Prowadzenie publicystycznych dywagacji „o monarchicznym dziedziczeniu tytułów” nie przybliża nas do celu, jakim jest przywrócenie stabilności instytucji państwa.
Problem z tzw. miejscami zdublowanymi w Trybunale Konstytucyjnym to konsekwencja wykreowania narracji o „sędziach dublerach”, która znacząco przyczyniła się do rozchwiania systemu demokratycznych instytucji państwa. Przywrócenie ich stabilności wymaga rozwiania wszelkich wątpliwości w tym względzie. Prowadzenie publicystycznych dywagacji „o monarchicznym dziedziczeniu tytułów” nie przybliża nas jednak do tego celu.
Koncepcja dublera
Poprzez odwołanie do „dziedziczności w monarchii” dr Marcin Krzemiński stara się zakwestionować („Nie mylmy kadencji z dynastią”, „Rzeczpospolita” z 10 kwietnia 2026 r.) część narracji „o sędziach dublerach” („Czy w składzie TK mamy nowego „sędziego dublera”, „Rzeczpospolita” z 2 kwietnia 2026 r.). Podważa on tezę, zgodnie z którą kolejna osoba wybrana na sędziego TK w miejsce „sędziego dublera” miałaby być nowym „dublerem”, co skrótowo określiłem jako „swoiste dziedziczenie miejsca zdublowanego”. To z kolei wywołało u mojego polemisty skojarzenie z „monarchiczną dziedzicznością tytułów”.
Idąc tym tropem...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)