Na polskie tory powraca monopol
RegioJet odjeżdża, bo popełnił wiele błędów. Ale też kolej w Polsce pokazała, że nie jest przygotowana do konkurencji.
Mocno kruszy się perspektywa konkurencji na polskich torach. Rezygnacja RegioJet, gdy liczba podróżnych w pociągach systematycznie i szybko rośnie, jest dla pasażerów złą wiadomością. Szczególnie w czasie, gdy paliwa drożeją, a operatorzy płatnych odcinków autostrad A2 i A4 znowu podnoszą stawki za przejazd. Rywalem dla PKP Intercity pozostaje tylko czeski Leo Express, na razie z dwoma parami krajowych połączeń pomiędzy Krakowem a Warszawą. W rezultacie zamiast rewolucyjnych zmian mających przynieść spadek cen i wzrost jakości usług, polska kolej została lekko przypudrowana.
Zdaniem Jakuba Majewskiego, prezesa Fundacji ProKolej, decyzji Czechów o wyjściu z Polski można żałować, bo nie powiodła się ciekawa, projakościowa inicjatywa. – To ważny sygnał ostrzegawczy dla rynku kolejowego w Polsce, a największą stratą byłoby teraz ugruntowanie przekonania, że jesteśmy krajem, w którym nie da się robić kolejowego biznesu. Uważam, że konkurencyjnych pociągów komercyjnych będzie stopniowo przybywać, ale trzeba przygotować się do tego jeszcze staranniej, bo kolej nie wybacza błędów eksploatacyjnych – mówi Majewski.
Nie pojechali, jak obiecywali
Tych natomiast, w ocenie ekspertów, RegioJet miał popełnić zbyt wiele. – Nie byli przygotowani do takiej skali działania....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
