Dlaczego informatycy pokochali IP Box i czy grozi im rozstanie z ulgą
Tysiące polskich programistów od 2019 r. płaci zalewie 5 proc. podatku od dochodów z oprogramowania dzięki łatwej do stosowania uldze IP Box. Ministerstwo Finansów postanowiło jednak zakończyć tę podatkową idyllę.
Projekt zmian nr UD116 groził od 1 stycznia 2026 r. całkowitym pozbawieniem preferencji podatkowych samozatrudnionych informatyków. Rząd nie zdążył, ale sprawy nie odpuścił.
Prosta matematyka
Programista na jednoosobowej działalności gospodarczej zarabiający 200 tys. zł rocznie płaci dziś na podatku liniowym 38 tys. zł. Ten sam programista z IP Box i pełnym wskaźnikiem nexus płaci 10 tys. zł. Różnica wynosi 28 tys. zł. I to co roku, bez żadnych dodatkowych kosztów poza porządną ewidencją i ewentualną interpretacją indywidualną. Przy wyższych dochodach różnica jest jeszcze większa. Nie ma w polskim systemie podatkowym drugiej ulgi, która dałaby porównywalny efekt przy tego typu działalności.
Skąd takie liczby? Ulga IP Box pozwala opodatkować dochód z kwalifikowanych praw własności intelektualnej stawką 5 proc. zamiast standardowych 19 proc. (podatek liniowy) lub 12 proc. i 32 proc. (skala). Autorskie prawo do programu komputerowego należy do katalogu ośmiu kwalifikowanych IP wprost wymienionych w ustawie o PIT. To oznacza, że programista tworzący nowe oprogramowanie ma gotową ścieżkę do preferencji, jeśli prowadzi działalność o charakterze B+R i prowadzi wymaganą ewidencję.
Warunki stosowania ulgi
Trzy kryteria decydują o zakwalifikowaniu do stosowania ulgi:
∑ twórczość,
∑...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)