Samo zaostrzanie kar nie poprawi bezpieczeństwa na drogach
Dzisiaj egzamin na prawo jazdy to taśma produkcyjna Forda, gdzie majster sprawdza, czy podkładka jest dobra, nakrętka i śrubka się zgadzają. Egzaminator ma listę manewrów i musi odhaczyć, czy wszystkie z nich zostały wykonane prawidłowo – mówi „Rz” Wojciech Pasieczny, były policjant stołecznej drogówki, dziś biegły sądowy w sprawach wypadków drogowych.
Wystarczy wybrać się na krótką przejażdżkę czy przejrzeć media, by wiedzieć, że wielu polskich kierowców przepisy drogowe ma za nic. Wygląda na to, że ciągłe ich zaostrzanie na niewiele się zdaje. Co pan na to?
Samo zaostrzanie kar na pewno nic nie da. Fachowcy w tej dziedzinie od lat mówią, że nie wysokość kary, a jej nieuchronność i szybkość wymierzenia ma znaczenie dla poprawy bezpieczeństwa. Co z tego, że podwyższono o dwa lata, czyli do 10 lat więzienia maksymalną karę za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, kiedy kierowca rażąco przekracza np. dopuszczalną prędkość? Przecież ci, którzy dopuszczają się takiego przestępstwa nawet o tym nie wiedzą, takie zmiany nie leżą w sferze ich zainteresowań. Podobnie jest w przypadku tzw. zabójstwa drogowego – kierowca powoduje śmiertelny wypadek jadąc pod wpływem alkoholu. Grozi za to nawet do 20 lat więzienia. Jednak ci, którzy siadają pijani za kierownicą nie zdają sobie z tego sprawy.
Uważam, że jest zbyt mało medialnych informacji na temat zagrożeń przede wszystkim wynikających z nadmiernej prędkości czy stanu kierowcy. Z mediów płyną inne przekazy. Weźmy np. zdarzenie z ostatnich dni – poseł Łukasz Mejza nazbierał prawie 170 punktów karnych i dalej jeździ, śmiejąc się w twarz wszystkim mieszkańcom tego kraju.
Czyli tragiczne wypadki i pijani kierowcy za kółkiem jak byli,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)