Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

„Michael” krzyczy, że jest zły!

27 kwietnia 2026 | Kultura | Jacek Cieślak
W pierwszy tydzień „Michael” może mieć wpływy 300 mln dol. przy kosztach do 200 mln dol.
autor zdjęcia: mat. pras.
źródło: Rzeczpospolita
W pierwszy tydzień „Michael” może mieć wpływy 300 mln dol. przy kosztach do 200 mln dol.

„Michael” to zmarnowana okazja na wielki kinowy dramat. Na otarcie łez są świetne sceny teledysków i koncertów. O zarzutach pod adresem artysty ani słowa!

To mógł być znakomity film. Co najmniej taki jak „Bohemian Rhapsody” o Freddiem Mercurym i Queen czy „Elvis”: biografia, temat i piosenki nie są przecież gorsze.

Tyle tylko, że twórcy kinowych hitów o Mercurym i Presleyu nie przesadzając z wywlekaniem życiowych brudów, nie mieli wątpliwości, że kłamać i przemilczać problematycznych historii, jakie zdarzają się przecież w życiu każdego człowieka, co dopiero gwiazdom ze świecznika – nie wypada. Zwłaszcza że widzowie i fani na taki fałszywy portret idola nie będą chcieli patrzeć. Jak zwykle, rzecz jest w proporcjach. Bo jak mówił Ryszard Ochódzki, prezes Klubu Tęcza, chodzi o to, by plusy nie przesłoniły minusów. Bez tego nie ma wielkiego dramatu. Bez tego nie ma prawdy.

Okropny ojciec

Tymczasem spadkobiercy Jacksona wraz z jego prawnikiem Johnem Branca, który w przeciwieństwie do swojego klienta przeżył i nawet dał sobie wysmażyć laurkę w filmie, uznali, że cały świat może mówić i pisać o zarzutach pedofilii wobec ich Michaela – oni zaś absolutnie to pominą. I pominęli.

Włożyli w to sporo podejrzanego sprytu. Po pierwsze wypichcono scenariusz (John Logan) obejmujący okres, w którym prawie wszyscy uważali, że Michael jest „cool”. Że to on jako...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13463

Wydanie: 13463

Spis treści

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament