Nie ma darmowych mieszkań
Ostatnie orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE pokazują, jak nieuzasadnione są nadzieje kancelarii odszkodowawczych na eldorado związane z unieważnianiem umów kredytowych – mówi Tadeusz Białek, prezes Związku Banków Polskich.
Na początek cytat: „TSUE przerwał sen o darmowych mieszkaniach. Sprawiedliwości stało się zadość”. To są pana słowa. O co chodzi?
Rzeczywiście tak się stało, że sprawiedliwości stało się zadość. TSUE wydał trzy wyroki odnoszące się do kredytów frankowych. W sposób wyjątkowo jednoznaczny przeciął w nich sytuację, która zmierzała do granic absurdu. Chodzi o oczekiwania pompowane przez kancelarie odszkodowawcze, że po unieważnieniu umowy kredytu klient nie będzie musiał zwracać kapitału wypłaconego przez bank. Czyli tego, co dostał na zakup mieszkania czy domu.
Oczekiwania szły w tym kierunku, aby w zasadzie tego kapitału nie trzeba było zwracać, bo rzekomo uległ przedawnieniu. TSUE przeciął tę sprawę jednoznacznie.
Trudno inaczej to ująć niż w kategoriach sprawiedliwości. Byłoby co najmniej wątpliwe, nawet z przyczyn etycznych, żeby klient po prostu pozostał z mieszkaniem, które bank mu kupił. Byłoby to zwyczajnie niesprawiedliwe nawet względem innych klientów banków, regularnie spłacających swoje kredyty.
Stąd te bardzo rozsądne orzeczenia. Jedno z nich mówi, że to sąd musi zbadać kwestię przedawnienia się roszczenia banku...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
