Miasta grają o wydarzenia
Wiedeń od lat funkcjonuje w globalnej lidze kongresowej, Praga korzysta z rozpoznawalności i świetnej dostępności, a Budapeszt wzmacnia pozycję inwestycjami i relacją kosztów do jakości. W Europie Środkowej widać liderów rynku MICE. Czy Polska gra w tej samej lidze?
Na tle konkurencji Polska gra w tej samej części Europy, ale zupełnie inną taktyką. Zamiast jednego dominującego ośrodka ma kilka silnych miast: Warszawę, Kraków, Gdańsk, Katowice, Wrocław czy Poznań. To model oparty nie na jednym hubie, lecz na sieci ośrodków, które razem budują pozycję kraju.
I właśnie ta różnica zaczyna dziś mieć znaczenie. Choć często mówi się o rywalizacji między państwami, w praktyce gra toczy się między miastami. To one trafiają na shortlisty organizatorów wydarzeń, a decyzje zapadają przede wszystkim w oparciu o dostępność komunikacyjną, jakość infrastruktury, koszty i wizerunek miejsca.
Potencjał kontra prestiż
Pod względem skali Polska nie ma się czego wstydzić. To jeden z największych rynków spotkań biznesowych w regionie. Około 2300 obiektów konferencyjnych daje dużą elastyczność i...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)