W rolnictwie przyszłości chodzi o jakość, a nie ilość
Model rolnictwa oparty na maksymalizacji plonów przestaje działać w warunkach rosnącej presji klimatycznej i kosztowej. Coraz wyraźniej widać, że bez odbudowy zasobów gleby nie da się utrzymać produkcji w dłuższej perspektywie.
Jeszcze niedawno rolnictwo oceniano przez pryzmat wydajności. Dziś coraz częściej punktem odniesienia staje się odporność. Zmieniające się warunki klimatyczne, niestabilność cen i rosnące koszty produkcji sprawiają, że dotychczasowy model, oparty na intensyfikacji i maksymalizacji, wyczerpuje się. W jego miejsce pojawia się podejście, które jeszcze kilka lat temu funkcjonowało na marginesie debaty: rolnictwo regeneratywne.
To jednak nie kolejny trend ani „zielona narracja”. Coraz wyraźniej widać, że chodzi o coś znacznie bardziej fundamentalnego – o zdolność do utrzymania produkcji żywności w długim okresie. Jak podkreślał Krzysztof Stańkowski, dyrektor zespołu agro w PepsiCo Polska, ten kierunek nie pojawił się nagle, ale wyrasta z wieloletnich doświadczeń współpracy z rolnikami.
– Program agrarny rozpoczęliśmy w Polsce w roku 1993 i od tego momentu to jest tak naprawdę przygoda, którą kontynuujemy wspólnie z naszymi rolnikami. Zaczęliśmy współpracę z bardzo drobną grupą, a ten program ewoluował na przestrzeni lat. W tej chwili jest ogromnym programem, bardzo złożonym, kompleksowym i zawsze, od samego początku, było to partnerstwo. Nigdy nie była to współpraca transakcyjna – opowiadał Stańkowski.
To odejście od relacji czysto zakupowej w stronę partnerstwa okazuje się dziś jednym...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
