Wysoka stopa zwrotu z inwestycji w zdrowie
Nie można utrzymać sprawnie działającej gospodarki, jeśli jej uczestnicy zmagają się z chorobami – mówi Ramez Mohsen Fawzi, dyrektor zarządzający Johnson & Johnson Innovative Medicine na Europę Środkową i kraje bałtyckie.
Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego wiele mówi się o zdrowiu jako o inwestycji, a nie koszcie. Wydaje się jednak, że w Polsce nadal nie traktujemy wydatków na zdrowie w taki sposób. Z czego to wynika?
Mamy tendencję do patrzenia na koszty chorób i na obciążenie, jakie generują dla budżetów. W rzeczywistości jednak często pomijamy fakt, że gdy ludzie zostają wyleczeni, mogą znów stać się produktywnymi uczestnikami gospodarki. Najlepszy sposób, żeby sprawdzić, czy zdrowie jest inwestycją, to po prostu zapytać o to pacjenta – zapytać kogoś, kto przeszedł chorobę i wrócił do zdrowia. Taka osoba powie, jak poprawiła się jakość jej życia, jak znów stała się aktywna w życiu rodzinnym, jakie sukcesy odniosła w życiu społecznym i jak odzyskała szczęście. Myślę, że gdybyśmy uważniej słuchali pacjentów, lepiej zrozumielibyśmy, dlaczego zdrowie jest prawdziwą inwestycją.
Jakie są argumenty, które przemawiają za tym, że zdrowie jest aktywem w ujęciu ekonomicznym?
Po pierwsze,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)