Noblista kontra Łukaszenko
Aleś Bialacki, więziony przez wiele lat obrońca praw człowieka i laureat Pokojowej Nagrody Nobla, otworzył w Polsce biuro jednej z najbardziej znienawidzonych przez Łukaszenkę organizacji. – Karuzela represji nie hamuje – mówi „Rz”.
Muzeum Wolnej Białorusi przy ul. Foksal w Warszawie jest szczególnym miejscem dla tysięcy Białorusinów wypchniętych ze swojej ojczyzny przez reżim Łukaszenki. Od sfałszowanych w 2020 r. wyborów i brutalnie rozpędzonych protestów stało się jednym z najważniejszych ośrodków białoruskiej emigracji politycznej i kulturalnej. Zobaczymy tam wystawy zakazanych malarzy, obejrzymy filmy prześladowanych reżyserów, usłyszymy głosy uciekających przed reżimem pieśniarzy czy wysłuchamy przemówień przebywających od lat poza granicami Białorusi czołowych przeciwników białoruskiego dyktatora.
Wypełniona po brzegi sala, obecność zagranicznych dyplomatów i ustawiająca się kolejka przy niewielkim pokoiku wskazują na coś wyjątkowego. W środku niewysoki, szczupły i uśmiechnięty starszy mężczyzna podpisuje książkę „Notatki obrońcy praw człowieka”. W więzieniu spędził cztery lata życia, mocno schudł i się postarzał. Ale to ten sam Aleś Bialacki, niezłomny i odważny.
Co z pozostałymi więźniami politycznymi
Jedyny w historii Białorusi laureat Pokojowej Nagrody Nobla (otrzymał ją w 2022 r. wraz z rosyjskim „Memoriałem” i ukraińskim Centrum Wolności Obywatelskich) kazamaty Łukaszenki opuścił w grudniu 2025 r. Był wśród ponad stu uwolnionych na prośbę Amerykanów więźniów politycznych,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
