Dyskryminacja panów budzi emocje
W weekend w Warszawie odbędzie się Kongres Mężczyzn. To już jego trzecia edycja i wciąż wywołuje dyskusje, choć organizatorzy zapewniają, że mówiąc o problemach mężczyzn, nie bagatelizują tych, które dotykają kobiet.
Łukasz Michnik z Nowej Lewicy, Michał Wawer z Konfederacji, Marcin Józefaciuk, poseł niezrzeszony i wybrany z listy KO, oraz prof. Joanna Senyszyn z Nowej Fali – ci politycy wezmą udział w organizowanym w sobotę w Warszawie Kongresie Mężczyzn. Po raz pierwszy odbędzie się w jego trakcie panel polityczny, a sam kongres organizowany jest już po raz trzeci. I za każdym razem budzi emocje.
Rzeczywiste problemy do rozwiązania
Były one widoczne przede wszystkim przed pierwszą edycją kongresu, która odbyła się w 2024 r. w Krakowie. Organizatorzy nie ukrywali wówczas, że nazwa nawiązuje do bardziej znanego Kongresu Kobiet, który odbył się po raz pierwszy w 2009 r. w Sali Kongresowej w Warszawie. – Czerpiemy inspirację z tego, jak organizacje kobiece potrafią się organizować i walczyć o swoje sprawy – mówił „Rzeczpospolitej” dr Michał Gulczyński, współorganizator kongresu, działacz Stowarzyszenia na Rzecz Chłopców i Mężczyzn.
U twórczyń Kongresu Kobiet pomysł organizacji podobnej imprezy dla mężczyzn wzbudził mieszane uczucia. Prof. Magdalena Środa napisała w „Gazecie Wyborczej”, że Kongres Mężczyzn powinien razem z Kongresem Kobiet „uwolnić świat od patriarchatu” i zająć się odpowiedzią na kilka pytań, m.in. „jak to się dzieje, że 99 proc. światowego bogactwa należy do mężczyzn?” oraz „dlaczego to kobiety wykonują ponad dwie trzecie nieodpłatnej pracy na...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
