Wszystkie „plany B” ministra Żurka
Waldemar Żurek kreśli kolejne warianty swoich planów awaryjnych, zupełnie nie zajmując się ich skutecznością.
Według tegorocznego komunikatu PWN polski alfabet liczy 32 litery. Angielski i niemiecki po 26 liter, grecki – 24, hiszpański – 27. Zatem jest pewien zapas. Pytanie brzmi: czy wystarczy on ministrowi sprawiedliwości na sygnowanie kolejnych alternatywnych planów?
Kredyt zaufania
Waldemar Żurek obejmując stanowisko szefa resortu sprawiedliwości wobec realnych problemów z możliwością forsowania ustaw przywracających praworządność, z uwagi na zaprogramowane niczym w autopilocie prezydenckie weta, zapewniał, że wraz ze swoimi współpracownikami ma wiele planów awaryjnych, na tzw. jak by co, czyli weto. Co kilka tygodni ogłaszane były kolejne „plany B, C…”.
Pewne wątpliwości wzbudzał fakt, iż owymi współpracownikami, w przeważającej większości byli oddelegowani do Ministerstwa Sprawiedliwości przez stowarzyszenia Iustitia i Themis sędziowie, którzy wcześniej współpracowali na tych samych ministerialnych stanowiskach z ministrem Adamem Bodnarem, zdymisjonowanym za brak postępów w procesie normalizacji systemu wymiaru sprawiedliwości. Cóż, kredyt zaufania się należy.
Okres ochronny jednak już dawno się skończył i czas zadać pytanie, czy kolejne ogłaszane regularnie „plany B” przynoszą jakiekolwiek konkretne rezultaty dla sanacji zniszczonego systemu prawnego, czy raczej stanowią propagandowe fajerwerki w pokazach, których...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)