Mit, że wyrośniemy z długu, właśnie się kończy
Kluczowym problemem przestaje być dziś sam poziom długu, a jego dynamika. Tempo jego przyrostu jest na tyle wysokie, że nawet przy solidnym wzroście gospodarczym nie jesteśmy w stanie go zatrzymać – ostrzega Sławomir Dudek, przewodniczący Rady Fiskalnej.
Ostanie finansów publicznych alarmuje także najnowszy raport Instytutu Finansów Publicznych, który „Rzeczpospolita” opisała jako pierwsza. Jego autorzy ostrzegają, że przy obecnym tempie zadłużania Polska może w ciągu najbliższych lat przekroczyć konstytucyjny próg długu publicznego, a koszty jego obsługi będą coraz silniej ograniczać możliwości finansowania kluczowych wydatków państwa. Wnioski raportu wpisują się w ocenę przedstawianą przez Sławomira Dudka, który przekonuje, że bez wiarygodnego planu konsolidacji finansów publicznych dalsze odkładanie decyzji będzie tylko zwiększać skalę problemu.
Mamy deficyt sektora finansów publicznych na poziomie 7,3 proc. To drugi najwyższy w UE, za Rumunią. Jak długo możemy utrzymywać taki poziom i kiedy zaczyna on być niebezpieczny dla stabilności finansów publicznych?
Łączne wydatki publiczne w Polsce wynoszą dziś około 51 proc. PKB, co daje nam szóste miejsce w Unii Europejskiej. To oznacza, że mamy jedne z najwyższych wydatków publicznych – wyższe niż m.in. w Niemczech. Już wcześniej wyprzedziliśmy takie kraje jak Dania, kojarzona z rozbudowanym systemem transferów socjalnych, a także Luksemburg, Grecję, Hiszpanię czy państwa naszego regionu, które pod tym względem zostają daleko w tyle. Ba, właśnie przegoniliśmy...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
