Szpitale na skraju upadku
Ujawniamy piętrowe patologie, jakie panują w zadłużonych placówkach. Dyrektorzy przyznają, że samo ograniczenie zarobków lekarzy to zdecydowanie za mało.
Łączne zadłużenie szpitali w Polsce przekroczyło pod koniec marca 37 mld zł, a zobowiązania wymagalne (przeterminowane długi) wzrosły do ponad 5 mld zł. Kwoty te jednak nie pokazują skali dramatu i mizerii w publicznych szpitalach.
Niespłacone długi rosną same z siebie, nie tylko z powodu odsetek. Także z powodu wymogów ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych, które wprowadziły stałą rekompensatę za koszty windykacji – od 40 do 100 euro od każdej faktury.
Dyrektor szpitala: – Za każdą opóźnioną, nieopłaconą fakturę jesteśmy obciążani dodatkowo. Do 5 tys. zł to 40 euro, od 5 do 50 tys. zł – 70 euro i powyżej – 100 euro. Z takich długów się nie wychodzi.


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)