Nie będzie nagłego armagedonu
Bez reform Europa wciąż będzie bogata, ale grozi nam dalsze cofanie się w stronę zamożnego skansenu – mówi Maciej Witucki, nowy prezydent BusinessEurope.
Jak się zostaje szefem największej organizacji biznesowej w Europie?
Trudniej, gdy zostaje się pierwszym prezydentem BusinessEurope spoza tradycyjnego jądra Starej Europy. Organizacją od 1958 r. zwykle kierowali ludzie ze starej Europy: Francji, Niemiec, Włoch i Hiszpanii. Ostatnio była Szwecja, teraz jest Polska. I ja będę uparcie mówił o nowej Europie i szczerze wolę, kiedy Polskę definiuje się właśnie jako Nową Europę.
Bo stara jest gorsza, a nowa lepsza?
Może dlatego, że w tej młodej Europie wciąż buzuje przedsiębiorczość i wielu ludziom wciąż bardziej się chce przeć do przodu. Widać to we wzroście, w wynikach, w energii. Nowa Europa nie czuje się jeszcze tak bardzo stłamszona ciężarem regulacji i przekonaniem, że skoro coś działało przez 70 lat, to musi zostać. Starej Europie może się przydać spojrzenie na to, skąd wziął się polski cud gospodarczy i 4-procentowy wzrost. Gdy pytano mnie, czy jestem optymistą, odpowiadałem: ja po prostu nie mam planu B. A jeśli nie ma się planu B, można albo czekać na koniec świata, albo realizować plan A.
Stara Europa uznała, że jesteśmy dla niej ostatnią deską ratunku?
Stara Europa ma jeszcze bardzo wiele aktywów. Mamy 450 mln ludzi. Wśród nich są uzdolnieni europejscy Muskowie, Zuckerbergowie i inni podobni ludzie....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
