Rosji wystarczy, że się jej boimy
Od kilku dni znów jesteśmy straszeni Rosją i przygotowywaną przez nią prowokacją z użyciem przejętego w Ukrainie uzbrojenia, najpewniej dronów. Powtarzają to kolejni politycy, eksperci i byli wojskowi. Chętnie też podchwytują te informacje media.
Nie mam zamiaru twierdzić, że takie zagrożenie nie istnieje. Zastanawiam się natomiast, czy Rosja faktycznie potrzebuje takiej prowokacji, aby osiągnąć swoje cele destabilizując sytuację w państwach wschodniej flanki NATO.
Przecież już sama groźba, że coś takiego może się wydarzyć, powoduje obawy – by nie nazwać tego wprost – strach społeczeństw państw bałtyckich i Polski. Strach nakręcany regularnymi wypowiedziami polityków i chętnie komentujących je zachodnich – w tym polskich – wojskowych....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)