Wyroki TSUE. Przestrzegać czy nie przestrzegać?
Hipokryzja prawników w Polsce sięgnęła zenitu. Przestrzega się orzeczeń unijnych w sprawach kredytów frankowych, a ignoruje w sprawie neosędziów.
Podział powołań sędziów w Polsce dotyka najważniejsze wartości, o których pisali twórcy dzisiejszej Europy. Za każdym razem, kiedy padają populistyczne głosy polityków krytykujące prawo unijne, jego wykładnię czy sposób rozumienia wytyczony przez Trybunał Sprawiedliwości UE, warto sobie uświadomić, kim jest sędzia europejski. Trybunał unijny to nie jest obcy sąd, to nasz sąd, a więc przestrzeganie jego wyroków jest obowiązkiem Polski, polskich sędziów i obywateli.
Punktem zwrotnym w historii Polski było niewątpliwie przystąpienie do Unii Europejskiej. Dopiero jednak stosowanie prawa unijnego w codziennej praktyce uświadamia, co to znaczy być sędzią europejskim. Przynależność do tej wspólnoty to nie tylko uprawnienia, ale przede wszystkim wielkie zobowiązanie, którego strażnikami są także sędziowie europejscy. Warto jednak sięgnąć do początków tworzącej się wspólnoty i jej twórcy Roberta Schumana, Alcide De Gasperi i Konrada Adenauera, aby sobie uświadomić cel tej wspólnoty i dziedzictwa, którego strażnikami są europejskie sądy.
Robert Schuman i jego dzieło
W Warszawie mało jest miejsc poświęconych wielkiemu wizjonerowi, jakim był Robert Schuman (1886–1963). Był ministrem spraw zagranicznych Francji i twórcą powojennego planu pojednania między Francją i Niemcami. W swoim przemówieniu...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)