Ustawodawca przy zwrotnicy
Być może więc jednym z największych złudzeń debaty o prawie jest przekonanie, że ustawodawca może wybrać rozwiązanie, które nikogo nie skrzywdzi. Najczęściej może jedynie zdecydować, jaki i czyj koszt jest gotów zaakceptować
Wiecie Państwo, na czym polega dylemat wagonika? W dużym skrócie jest to problem natury etyczno-filozoficznej, przedstawiany mniej więcej w następujący sposób. Po torach pędzi wagon. Tor w pewnym miejscu rozdziela się na dwa. Na jednym z torów znajduje się jeden człowiek, na drugim zaś – kilkoro. Wagonik nie ma możliwości wyhamować przed nimi, a ludzie nie mają możliwości uciec.
Dylemat ten ma wiele odmian. Niekiedy możesz uratować ludzi, spychając innego człowieka, a ten człowiek w zależności od wariantu może być złoczyńcą, zwykłym grubasem albo osobą ci bliską.
Dobrze, ale co dylemat wagonika robi w dziale prawnym „Rzeczpospolitej”? Wbrew pozorom dylemat wagonika towarzyszy nam codziennie w życiu zawodowym, a przede wszystkim w legislacji.
Jeżeli uznamy, że jednym z podstawowych celów prawa jest eliminacja napięć społecznych, to w istocie ustawodawca codziennie podejmuje decyzję, oparte na tym dylemacie, chociaż zazwyczaj nie o tak śmiertelnych skutkach.
Oczywiście można zadeklarować, jak w kodeksie postępowania karnego, że „przepisy niniejszego kodeksu mają na celu takie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)